01 maj 2017

Wschodnia Anglia

Kontrowersyjna okładka The New European oburzyła mieszkańców Skegness

  skegness is so brexit newsPrzedstawiony na okładce płatnego magazynu The New European Jolly Fisherman jest maskotką Skegness. Rybak ubrany w koszulkę z napisem "Go Away", z rozłożonymi na boki rękoma i dłońmi w geście zwycięstwa biegnie po plaży, nad którą unosi się dym wznieconego w okolicy pożaru. Obok widnieje tytuł wskazujący, że Skegness jest „so BrExit”. Kontrowersyjna grafika nie spodobała się mieszkańcom portowego miasta. Przynajmniej nie wszystkim. Oburzeni twierdzą, że publikacja jest krzywdząca w stosunku do społeczeństwa współtworzącego miasto. 

 


Wyniki referendum w sprawie BrExit'u w okręgu East Lindsey, gdzie znajduje się wspomniane Skegness, nie pozostawiają żadnych złudzeń o poglądach lokalnych mieszkańców wobec emigracji. 70,7% wyborców zagłosowało za opuszczeniem Unii Europejskiej. Za pozostaniem w jej strukturach opowiedziało się za ledwie 29,4%. To właśnie na tych liczbach redakcja The New European oparła tezę o tym, iż „Skegness is so Brexit”.

Według autorów okładki Skegness wygląda jak krajobraz po bitwie, ale zwycięskiej bitwie. Rybak będący ikoną lokalnego społeczeństwa, biegnie po plaży świętując, iż udało się osiągnąć to o co od lat zabiegali autochtoni. W tle płonie najbliższa okolica. Okładka szybko została skrytykowana. Oburzonych wysłuchali reporterzy z lokalnej gazety Skegness Standard. W kontr artykule przytaczane są opinie osób, które widzą miasto zupełnie inaczej.

Według oficjalnych rejestrów, w ciągu 10 lat Skegness zwiększyło swoją populację zaledwie o kilkaset osób. W 2001 r. miasto to zamieszkiwało 18 910 osób (źródło: Wikipedia). Podczas spisu powszechnego Census 2011 populacja sięgnęła 19.579 mieszkańców. To różnica zaledwie 669. Skąd zatem stwierdzenie, że w mieszkańcy Skegness mają aż tak skrajne poglądy i nie lubią emigrantów tak bardzo, że zaważyło to na wyniku czerwcowego referendum?

W rzeczywistości wielu emigrantów, którzy na wyspy brytyjskie przybyli po 2004 r., nie miało zbyt wiele czasu na angażowanie się w sprawy lokalnych społeczności. Mało kto wiedział o przysługującym prawie do udziału w wyborach lokalnych. Mało kto się do nich rejestrował. Emigranci przyjeżdżający do pracy nie wiedzieli zbyt wiele o przysługujących prawach i obowiązkach. Bez znajomości języka angielskiego byli tanią siłą roboczą.

Wielu przyjezdnych, w tym Polaków, Litwinów, Łotyszy – bo tych emigrantów jest we wschodniej Anglii najwięcej - wynajmowało pokój, by mieć gdzie odpocząć i spać po pracy. Oficjalne umowy najmu nie istniały. Przybysze nie płacili podatku lokalnego jak Brytyjczycy. Spali w przeludnionych domach, które były źródłem dochodu dla nieuczciwych najemców. Nie widniejący w urzędowych rejestrach emigranci mimo swojej „nieobecności” stali się problemem dla lokalnego społeczeństwa.

Jak bardzo zaszli oni Brytyjczykom za skórę wiedzą doskonale właściciele nieruchomości sąsiadujących z domami wypełnionymi emigrantami. Nie dość, że „kradli oni pracą” lokalnym mieszkańcom, to jeszcze po pracy zakłócali im ciszę i spokój podczas weekendowych alkoholowych libacji. To oczywiście skrajne opinie, które przeszły przez usta nielicznym. W przeszłości najostrzej o Polakach wypowiedział się pewien Brytyjczyk, który stwierdził, że buduje w ogródku domek z grillem bo przyjezdni „lubią  gaz”.

Dziś lokalne społeczeństwo nie wie dokładnie ilu z nich to emigranci. Wiadomo natomiast doskonale, że nastroje w okolicy nie są zbyt pozytywne, a jak bardzo są one negatywnie nastawione do emigrantów wyrażono podczas referendalnego głosowania. Szukająca kontrowersyjnego tematu na okładkę redakcja The New European trafiła w bardzo czuły punkt. Doborem tematu i grafiki zyskała też sporą popularność. Trwa dyskusja, która nic już nie zmieni. Rozpoczęto odliczanie do BrExit'u!

Adam Andrzejko

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

skegness is so brexit news2a

skegness is so brexit news3

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

16-latek podejrzewany o morderstwo Polaka pozostaje w areszcie, reszta wolna! (VIDEO)

  murder investigation harlow newsW szpitalu w Cambridge zmarł 40-letni Polak, który w zeszłą sobotę został pobity do nieprzytomności przez nastolatków z Harlow. To główna informacja, którą interesują się dziś Polacy z wysp brytyjskich. O tragicznym w skutkach zdarzeniu donoszą zarówno brytyjskie jak i polskie media. W Internecie pojawiają się pierwsze kondolencje dla rodziny zmarłego oraz zdjęcia z miejsca zdarzenia, gdzie złożono kwiaty. Kim jest zamordowany Polak? Gdzie są wzruszeni politycy z kwiatami, którzy tak licznie odwiedzali w czerwcu polonijny ośrodek w Londynie pomazany farbą w spray'u? Czy Polacy z Harlow są bezpieczni?

 

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Rumun na zakupach w ASDA: Miał £7 w kieszeni i planował wziąć alkoholu za £500!

  andrei musat biggleswade newsPrzed Luton Crown Court odbyła się rozprawa przeciwko 27-letniemu obywatelowi Rumunii, który zatrzymany został w supermarkecie ASDA w Biggleswade podczas próby kradzieży alkoholu o łącznej wartości £500. Zdjęte z półki butelki schował do przyniesionych ze sobą 2 toreb. Andrei Musat zauważony przez ochronę sklepu i przekazany w ręce policji tłumaczył, że nie planował kradzieży i miał zamiar odłożyć towar na półkę. Sędzia nie uwierzył w tłumaczenia emigranta, przebywającego w UK od 3 miesięcy, który skazywany był w przeszłości za podobne przestępstwa.

 

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Dożywocie dla 18-letniego Litwina z Wisbech za morderstwo rodaka

  dozywocie wisbech newsPrzed Cambridge Crown Court odbyła się rozprawa z udziałem 18-letniego Litwina, którego oskarżono o morderstwo 32-letniego rodaka. Sarunas Maciulis miał w połowie lutego zaatakować Mariusa Miceviciusa, który zmarł od ran zadanych nożem. Do zdarzenia doszło po bójce, która była następstwem kłótni podsyconej alkoholem. Brytyjski sąd skazał nastolatka na dożywocie. Szczegóły tej sprawy przedstawiamy w artykule.

 

 

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

W Norfolk we wschodniej Anglii podpalono sklep z żywnością z Rumunii

 podpalono rumunski sklep w norfolk newsDziś nad ranem w miejscowości Norwich we wschodniej Anglii podłożono ogień w sklepie prowadzonym przez emigrantów pochodzących z Rumunii. Zdarzenie, które na nogi podniosło lokalną straż pożarną i policję, odnotowano ok. godz. 3.30 nad ranem. Nieznani sprawcy wybili szybę wystawową i podpalili znajdujące się w środku wyposażenie i towar. Właściciele "The Village Shop" przy Magdalen Street nie podali jeszcze wartości poniesionych strat. Pożar szybko ugaszono, ale sklep będzie dziś zamknięty.

 

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Osoby Zaginione

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Karol Oleszczuk do Wielkiej Brytanii przyjechał z Siedlec. Od jakiegoś czasu mieszkał i pracował w Londynie. Odkąd pracodawca przestał wypłacać mu...

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

22-letni Adam Krzyszpin zaginął w styczniu 2010 roku. Pomimo podjętych wówczas poszukiwań jego losy są do dzisiaj nieznane. Zaniepokojona rodzina nie...

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Poszukiwania zaginionej Ireny Wawszczak trwały 10 dni. W akcji przeczesania terenu gdzie ostatni raz ją widziano udział wziął policyjny helikopter i pies...