26 marzec 2017

Wielka Brytania

Cyrku waszego powszedniego przestańcie nam Polakom w końcu serwować!

  cyrku naszego powszedniego newsOkupacja parlamentu, sylwestrowe nie wiadomo czy prywatne czy partyjne wycieczki na Maderę, zawyżone faktury na usługi informatyczne opłacone pieniędzmi ze zbiórek społecznych, selfie w sali kolumnowej i późniejsza amnezja obecności, wzajemne przeliczanie uczestników marszy i protestów, telewizyjna szopka pełna złośliwości zamiast żartu... - wydarzenia z polskiej rzeczywistości - pełne cyrkowej błazenady - zawstydzają jak nigdy Polaków mieszkających poza granicami państwa.

 

 

NAJWIĘKSZA GŁUPOTA NA ŚWIECIE

Szanowni czytelnicy,

Poniższe uwagi kieruję szczególnie do tzw. „czwartej władzy”, czyli do dziennikarzy i redaktorów. W polskim sejmie dalej uprawia się „cyrk”. Kolejne występy zaczęły się pod koniec grudnia, kiedy w Internecie pokazały się paragrafy Kodeksu Karnego (art.128 para 1-3) o odpowiedzialności za próby obalania Rządu przemocą.

Mimo oczywistego zakłócania porządku publicznego i nielegalnych demonstracji, bo pozwolenia na to nie było, cyrk trwa dalej. Pokazują go polskie media – zarówno na żywo w telewizji jak i w Internecie, gdzie wszystko okrasza się charakterystycznym humorem. Media pokazują szperanie w cudzej własności, kradzież dokumentów, błazeństwa i głupoty, a nawet filmowanie zabezpieczeń na korytarzach z pytaniami czy to nie przygotowania do aktów przemocy.

Także i „Wojownicy Facebooka” z uciechą dzielą się nowościami z Sejmu i wypowiedziami „opozycji” np. że Belzebub to jeden z 3 Króli, czy też o „tych oczach zielonych” co dotyczy romansów pewnego Swetru i zrobiwszy to mówią sobie „zaorane”, czyli wyśmialiśmy ich więc przestali istnieć.
Warto się przy okazji spytać czy prokuratura też wyjechała na wakacje do Portugalii? Kiedy ostatnio przeprowadzono ćwiczenia pożarowe w Sejmie? Dlaczego tą sytuację się nadal toleruje?

Proponuję tezę, że największą głupotą na świecie jest tolerowanie głupoty. W swoim czasie angielska grupa Rolling Stones, a była chyba pierwszą na świecie, sformułowała tezę, że dobre nagłośnienie to złe nagłośnienie. W myśl tego powiedzenia „nie ważne, co i gdzie piszą, ale ważna jest frekwencja oraz do ilu to dochodzi”. Metodę taką używa każdy propagator. W danej chwili polskie media robią olbrzymia przysługę tzw. „opozycji” reklamując jej zabiegi pełną parą i tym samym odwracając uwagę od dużo ważniejszych kwestii.

Ale czy to jest naprawdę „opozycja”? W styczniu 2016 polskie media pisały o demonstracjach „opozycji”, czyli KODu. W Londynie przeprowadzona była wtedy akcja pt. „Targowica”, by przed opinią publiczną rozpowszechnić pojęcie, że to nie żadna opozycja tylko zdrajcy narodu polskiego.

Tyle, że to nie wystarczyło. Dziś trzeba pójść dalej. Ktokolwiek zadał sobie trud przeczytać choć jedną książkę red. Sumlińskiego lub red. Kani, zdaje sobie świetnie sprawę że „opozycja” jest związana z organizowaną przestępczością, czyli z morderstwami oraz rabunkiem Skarbu Państwa.

Czytamy o aferach, po których okazywało się, że w niewyjaśniony sposób z udziałem służb zagranicznych, z budżetu państwa, firm i spółek znikały astronomiczne sumy. Czy jest ktoś, kto by zadał sobie trud podsumować ile razem zrabowano przez 8 lat platformy? Ile zabito ludzi?

Przypominam sobie z czasów przedwyborczych o akcjach ratowania polskich lasów, lub o sprzedaży praw autorskich Henryka Sienkiewicza Niemcom. Widzimy teraz dopiero petycje o TVN, informacje o cyfrowym zamachu stanu, kiedy to zamknięto odbiór TVP, o grasowaniu obcych mediów na terenie Kraju. A efekt tolerancji głupoty, jest wystawianie Polski na pośmiewisko na arenie międzynarodowej. W tym szaleństwie jest metoda.

Przecież ta „opozycja” nagrywa swoja „walkę o demokrację”, redaguje ją i wysyła do obcych mediów – do Niemiec, Anglii i USA, przedstawiając „swoja walkę z faszyzmem” i polskie media mimochodem w tym wszystkim pomagają!

Jedyną wartościową informację, którą chciałbym przeczytać jest to, że będzie w końcu prawo, by tych ludzi nareszcie aresztować i stawiać przed sądem. Ważne jest też to, że otworzono w całości tajne akta IPNu.

GANGSTERZY NA ULICACH WARSZAWY?

Mój kolega Anglik, redaktor, pękał ze śmiechu usłyszawszy, że tajniacy się ujawnili publicznie demonstrując z KODem o swoje zniżone emerytury podczas wprowadzania i przegłosowywania ustawy deubekizacyjnej. Wiemy, że jest w przygotowaniu nowa ustawa o odbieraniu majątków przestępcom. Czy więc już wkrótce na ulice polskich miast wyjdą razem z Kodem gangsterzy, w demokratycznym proteście o zachowanie swoich zrabowanych milionów? Razem z ubekami zwiększy to ich szeregi znakomicie, bo te ostatnio bardzo zmalały.

Dość tej głupoty! Kończ Waść, wstydu oszczędź!

Krzysztof Jastrzembski, Londyn

 

cyrku naszego powszedniego news2a

e-max.it: your social media marketing partner

Osoby Zaginione

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Karol Oleszczuk do Wielkiej Brytanii przyjechał z Siedlec. Od jakiegoś czasu mieszkał i pracował w Londynie. Odkąd pracodawca przestał wypłacać mu...

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

22-letni Adam Krzyszpin zaginął w styczniu 2010 roku. Pomimo podjętych wówczas poszukiwań jego losy są do dzisiaj nieznane. Zaniepokojona rodzina nie...

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Poszukiwania zaginionej Ireny Wawszczak trwały 10 dni. W akcji przeczesania terenu gdzie ostatni raz ją widziano udział wziął policyjny helikopter i pies...