25 maj 2017

Wielka Brytania

Bułgarzy i Rumuni do Kanady podróżować mogą już bez wizy

 zmiany w ruchu do kanady 2017 newsZa podróż z Londynu do Ottawy zapłacić trzeba ok. 650 funtów. Przelot pomiędzy stolicą UK i Kanady bez przesiadek trwa 7,5 godziny. Od 1 maja Bułgarzy i Rumunii mogą podróżować do kraju leżącego w Północnej Ameryce bez wymaganej wcześniej wizy. Od podróżnych wymaga się obecnie uproszczonych formalności, które ograniczono do wymogu zarejestrowania się w systemie Electronic Travel Authorization (eTA). Od wprowadzenia eTa w sierpniu 2015 r. wystąpiło o to 3,6 mln osób. Czy Kanada skusi obywateli ze wschodniej Europy, którzy od 1 stycznia 2014 r. mogą bez ograniczeń podejmować pracę na wyspach brytyjskich?

 

Nowe zasady dla Bułgarów, Rumunów i obywateli Brazylii wprowadzono w życie z dniem 1 maja. Wystarczy posiadać ważny paszport oraz równowartość 7 kanadyjskich dolarów, by zapłacić za wniosek, który można złożyć przez Internet. Obok podania danych personalnych kanadyjski urząd imigracyjny wymaga ujawnienia informacji na temat stanu zdrowia oraz przeszłości kryminalnej.

Na tych samych zasadach do Kanady mogą podróżować Polacy. Co ciekawe, nasi rodacy byli do tego kraju wręcz zapraszani i to jeszcze zanim na całego rozgorzała dyskusja na temat BrExit'u. Do dziś nie wyszczególniono ilu Polaków skorzystało z uproszczonej formy podróży do Kanady. Wiadomo, że odkąd w 2015 r. wprowadzono eTA złożono blisko 3,6 mln wniosków ogółem.

W odróżnieniu do polityki emigracyjnej obowiązującej w Europie, obywatele jednego z 28 krajów mogą podróżować bez ograniczeń po krajów wchodzących w skład wspólnoty. Kanadyjczycy podeszli do tematu w odmienny sposób. Sporządzono listę pożądanych zawodów, wyszczególniając, że potrzebne są osoby wykształcone i znające język.

O predyspozycjach zawodowych i wykształceniu Europejczyków podróżujących po Unii Europejskich wielokrotnie mówiono, że pracują oni poniżej swoich kwalifikacji. Wykształceni emigranci z Polski po wyjeździe z ojczyzny po przybyciu na wyspy brytyjskie podejmowali taką pracę jaką im zaoferowano. Dziś pracują ramię w ramię z Bułgarami i Rumunami.

Na emigrację do Wielkiej Brytanii zdecydowało się na przestrzeni 10 lat blisko milion Polaków. Podczas gdy z Rumunii w tym samym kierunku przez okres 7 lat wyruszyło 223 tys. osób. Ilu z nich ruszy do Kanady? Dla jednych i drugich to znaczna odległość od rodzin pozostawionych w rodzinnym kraju. Polacy coraz chętniej wracają do kraju. Jak zareagują Bułgarzy i Rumunii?

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

zmiany w ruchu do kanady 2017 news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

"Jeden wychodzi, drugi wchodzi" - nowa polityka migracyjna UKIP

 migracja limitowana ukip newsZapowiedź podjęcia walki z burką i kobiecym obrzezaniem nie przyniosła partii UKIP spodziewanego wzrostu popularności. Wybory lokalne zakończyły się totalną porażką jeśli chodzi o utrzymanie foteli radnych w samorządach. W Hampshire i Essex polityka ugrupowania nie będzie mieć już wpływu na los mieszkańców. Szef partii Paul Nuttal nie porzuca walki i zapowiada, że będzie prowadził działania zmierzające do wyzerowania wskaźnika migracji netto. Ma mu w tym pomóc nowe rozwiązanie, które ograniczy napływ emigracji na wyspy brytyjskie.

 

Emigracja reglamentowana, limitowana w ten czy inny sposób, wymagałaby totalnego zamknięcia granic i rejestrowanie wszystkich przyjezdnych. Każdy kto przechodziłby przez bramki na lotnisku, wsiadał na prom czy też wjeżdżał do tunelu pod kanałem La Manche musiałby rejestrować swój przyjazd na terytorium Wielkiej Brytanii. Narzucenie takiego obowiązku odbywałoby się pod groźbą grzywny, gdzie podstawą do jej wymierzenia byłby brak potwierdzonej daty wjazdu.

Co stałoby się gdyby rejestr wjeżdżających zasygnalizowałby, że wyspy brytyjskie są przepełnione? Czy zobligowani do jego egzekwowania pogranicznicy zabranialiby wjazdu? W myśl ideo i tym, że "Jeden wychodzi, drugi wchodzi" – tak właśnie musiałoby to wyglądać. I choć brzmi to jak mrzonka, to Paul Nuttal zapowiedział, że rozwiązanie tego typu będzie wkrótce elementem manifestu partii UKIP. Hasło celuje w emigrantów, ale trudno będzie spełnić tę obietnice wyborcza.

Partia UKIP odebrała właśnie wyraźny sygnał od wyborców, którzy większym zaufaniem obdarzyli kandydatów innych ugrupowań politycznych. Sprawdzian nastrojów politycznych wśród brytyjskiego społeczeństwa nie wróży niczego dobrego partii, która za cel wzięła sobie walkę z nadmiarem migracji do UK. Słabe wyniki w wyborach wróżą koniec UKIP. Dla emigrantów to w zasadzie dobra wiadomość. Oby tylko inne ugrupowania nie wpadły po wyborach na ten sam pomysł.  

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

migracja limitowana ukip news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Pozwólcie nam na dmuchane lalki. To pozwoli rozładować napięcie - prosi skazany Brytyjczyk!

 dmuchane lalki w wiezieniu newsAlkohol, narkotyki, konsole do gier - to wszystko za mało, by poziom zadowolenia brytyjskich więźniów utrzymać na względnie pozytywnym poziomie. W czasach gdy cele wyposażone w pryczę, miskę i muszlę klozetową przeszły już do historii okazuje się, że więźniowie mają kolejny powód do narzekania. Jest nim brak okazji do rozładowania napięcia seksualnego. Jack Swarez przebywający obecnie w więzieniu HMP Lowdham Grange na terenie Nottinghamshire postanowił nagłośnić sprawę, by zwrócić uwagę na przemilczane potrzeby osadzonych.

 

Nadmiar testosteronu szkodzi więźniom tak samo jak innym mężczyznom. W celach jest mało okazji do poradzenia sobie z tym problemem. Rząd, do którego apeluje Brytyjczyk, nie poniósłby żadnych koszów tej decyzji. Więźniowie - jak wskazuje Jack Swarez - mogliby sami sobie je kupować. Wystarczyłoby, że odłożyliby na ten cel pieniądze wydawane na papierosy, żywność i słodycze. O kontrowersyjnym pomyśle piszą brytyjskie media.

Argumenty, po które sięga osadzony, odnoszą się nie tylko do lepszego samopoczucia. Jack Swarez twierdzi, że pozbycie się nadmiaru testosteronu wpłynęłoby na zachowanie więźniów, którzy stali by się spokojniejsi dzięki nowym możliwościom. "Lalki moglibyśmy sami dmuchać, a potem już wspólnie z nimi spędzać czas na słuchaniu muzyki, czy oglądaniu telewizji, tak jak odbywa się to na wolności z partnerem”.

Problematyka samopoczucia mężczyzn osadzonych za kratami przedstawiona została na łamach więziennego czasopisma Inside Time. Według pomysłodawcy idei o zezwoleniu na dmuchane lalki, byłyby one doskonałym dodatkiem do czasu jaki każdy z więźniów musi spędzić z dala od społeczeństwa. Kontrowersyjny pomysł jak dotąd nie doczekał się komentarza ze strony władz szczebla ministerialnego czy też służb penitencjarnych.

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

dmuchane lalki w wiezieniu news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Zamordowana Polka pracowała dorywczo w londyńskiej ambasadzie - ujawnia ojciec 20-latki

 karolina chwiluk londyn newsBrytyjskiej policji wystarczyły niespełna dwie doby, by ująć podejrzanego o morderstwo Karoliny Chwiluk. Jest on w obecnej chwili przesłuchiwany na jednym z komisariatów we wschodnim Londynie. Ze słów ojca zamordowanej Polki wynika, że Grzegorz Kosiec był bardzo w niej zakochany. Często bywał u niej w domu, a nawet zostawał na noc w londyńskim mieszkaniu. Znał też jej rodzinę z Polski. Kilka tygodni temu para rozstała się. W zeszły czwartek spotkali się w mieszkaniu, gdzie 23-latek sięgnął po nóż.

 

 

Karolina Chwiluk od 10 lat mieszkała z ojcem w Londynie. Z mamą widywała się podczas wyjazdów do Polski. Kilka tygodni temu rozstała się ze swoim chłopakiem. W zeszły czwartek para spotkała się w mieszkaniu w Limehouse we wschodnim Londynie. Chłopak rzucił się na nią z nożem. Dziewczyna nie przeżyła ataku.

Młoda, ambitna i uśmiechnięta 20-latka świetnie mówiła po angielsku. Dorywczo pracowała w polskiej ambasadzie w Londynie. Grzegorz Kosiec był bez wykształcenia, ani tez stałej pracy. Zatrudnił się w Niemczech, ale przyjechał na wyspy brytyjskie. Nie mówił po angielsku. Kiedy pił alkohol wygadywał głupoty i nie zachowywał się zbyt racjonalnie.

Bliscy zmarłej otwarcie podejmują rozmowę z dziennikarzami. Informacje, które dochodzą w ten sposób do opinii publicznej, rysują coraz bardziej wyraźny obraz sprawy przez co jasnym staje się motyw popełnionej zbrodni. Dziewczyna straciła życie, bo zakochany w niej po uszy chłopak nie mógł znieść, że nie są już razem.

Znajomi i przyjaciele Karoliny Chwiluk prowadza kwestę, z której środki przeznaczone zostaną na transport ciała do Polski oraz pogrzeb 20-latki. Osoby chcące wesprzeć zbiórkę proszone są o korzystanie ze strony https://www.gofundme.com/3ckfn-help-bring-karolina-home. Docelową kwotę kwesty określono na poziomie £2.000. Jak dotąd zebrano £625.

Adam Andrzejko

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

karolina chwiluk londyn news

Na zdjęciu: Karolina chwiluk (l.20)

karolina chwiluk londyn news3

https://www.gofundme.com/3ckfn-help-bring-karolina-home

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Manchester jest miastem gejów, a to wina otyłych kobiet - twierdzi rosyjska dziennikarka

 alisa titko manchester newsWieloletni pobyt za granicą sprawia, że emigranci stają się częścią społeczeństwa, w którym żyją i z biegiem czasu przestają dostrzegać różnice pomiędzy zachowaniem i wyglądem swoim, a autochtonów. Im dłuższy pobyt na wyspach, tym więcej tolerancji. Widok bezrękiej pogodynki przedstawiającej prognozę w telewizji BBC nikogo już nie dziwi. Są jednak pewne aspekty codziennego życia, które prowadzą do kontrowersyjnych spostrzeżeń. Jednym z nich jest opinia popularnej rosyjskiej dziennikarki Alisy Titko, która podała genezę popularności homoseksualizmu wśród mężczyzn zamieszkujących kilkumilionową aglomerację Manchester.

 

 

Brytyjczycy są dumni z tego, że mają wśród siebie homoseksualistów. Proud jest tak wielki, że tęczowe flagi od lat wywieszane są nawet na budynkach instytucji rządowych. Mężczyźni policjanci oświadczają się sobie nawzajem, klękając jeden przed drugim w miejscach publicznych. Takie zachowanie budzi sporo kontrowersji, ale mało kto ma odwagę, by mówić o tym zbyt głośno.

Pewnego rodzaju tabu przełamała rosyjska dziennikarka Alisa Titko, która na łamach „Komsomolskaya Pravda”, stwierdziła, że mężczyźni z Manchester szukają zapomnienia w miłości gejowskiej, ponieważ kobiety, które żyją w ich otoczeniu są otyłe, Kobiety są tak grube, że stają się obrzydliwe dla mężczyzn” - stwierdza Rosjanka pozując do zdjęcia z lodem włoskim.

„Jak widzisz, jedną duże ilości fast foodów i ziemniaki, piją piwo z dużych szklanek. Oto jakie są tego efekty” - dodaje Rosjanka, która chętnie cytują brytyjskie media. Niektóre przytaczają wypowiedzi słowo w słowo, inne wdając się w polemikę stwierdzają, że to „atak na damy z Manchester”. „Jak to dobrze, że w Moskwie nie ma tylu gejów na ulicach” - kwituje Rosjanka.

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

alisa titko manchester news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Osoby Zaginione

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Karol Oleszczuk do Wielkiej Brytanii przyjechał z Siedlec. Od jakiegoś czasu mieszkał i pracował w Londynie. Odkąd pracodawca przestał wypłacać mu...

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

22-letni Adam Krzyszpin zaginął w styczniu 2010 roku. Pomimo podjętych wówczas poszukiwań jego losy są do dzisiaj nieznane. Zaniepokojona rodzina nie...

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Poszukiwania zaginionej Ireny Wawszczak trwały 10 dni. W akcji przeczesania terenu gdzie ostatni raz ją widziano udział wziął policyjny helikopter i pies...