27 maj 2017

Wielka Brytania

Warszawa finansuje druk komiksu, w którym wyśmiewa się Polaków!

 warszawa komiks newsW niedzielę 21 maja wybrałam się na Targi Książki organizowane w Warszawie, podczas których rozdawano książeczki ze zbiorem kolorowych komiksów. Na wewnętrznej stronie okładki albumiku umieszczono reklamę dodatku Gazety Wyborczej "Duży format". Na ostatniej zaś była informacja, że produkt został sfinansowany przez Miasto Stołeczne Warszawa. Jaka była treść?

 

 

 

Odsłona pierwsza - Narodowiec, Patriota: Małe, kolorowe obrazki ukazują Polaka- Narodowca jako łysego, napakowanego mięśniaka stawiającego znak równości między patriotycznymi symbolami takimi jak Polska Walcząca i Falanga ONR a symbolem niemieckich nazistów jakim jest swastyka. Narodowiec nie chce umrzeć za Ojczyznę kiedy będzie trzeba, chce dla niej zabijać, uchodźców najchętniej poszczułby psami a jego ulubioną rozrywką są uliczne bijatyki, po których ubrany w koszulkę z Polską Walczącą upija się do nieprzytomności wznosząc toasty "Za poległych"...

Odsłona druga - Polacy: Polacy na wakacjach to prawdziwy wstyd - są grubi, śmiecą, nie potrafią się kulturalnie zachować, więc dla bezpieczeństwa, gdy spotka się Polaka za granicą należy mówić po angielsku. Polacy decydują się na kolejne dzieci żeby spłacić kredyt a Ci najmniej postępowi myślą, że ludzie trenują biegi, bo paliwo drożeje. Nawet bocian stojący na gnieździe żałuje, że do Polski wrócił...

Odsłona trzecia - Kościół i wiara: Autorzy zarzucają Polakom hipokryzję, ponieważ według nich: Polacy modlą się na kolanach a jednocześnie chcą żeby Polska wstała z kolan, inkwizycja wiecznie żywa a jej tradycja kwitnie w związku ze sprzeciwem kościoła w sprawie obchodzenia Halloween, religia muzułmańska jest równie nieludzka dla kobiet jak religia chrześcijańska dla zakonnic z tą różnicą, że grupa Polaków uchodźców nie chce a zakonnice szanuje.

Treść komiksów zamyka się w kilku słowach: propaganda, kłamstwo, szyderstwo...

Za nasze pieniądze...

Patrioci Rzeczypospolitej Warszawa

Weronika Anna Gawińska


warszawa komiks news

 komiks 02

komiks 03

komiks 04

komiks 05

komiks 06

komiks 07

komiks 08

komiks 09

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Atak w Manchester: Bombę zdetonowano zdalnie. "Salman jest niewinny" - twierdzi ojciec 22-latka!

 salman abedi manchester newsSalman Abedi (l.22) dostarczył bombę w pobliże hali Manchester Arena w pojedynkę. Detonacja ładunku nastąpiła zdalnie. Oznacza to, że zamach nie był przygotowany przez amatorów. Wyzwolenie zapalnika nastąpiło za pośrednictwem połączenia gsm lub wifi. Wobec tych ustaleń nie wypowiedziały się jeszcze w sposób oficjalny brytyjskie służby. Zaskakującego wywiadu udzielił Ramadan Abedi, ojciec zamachowcy, który twierdzi,  że jego syn jest niewinny. Jeśli śledczy wezmą pod uwagę tę informacje, będzie to oznaczać, że młody Libijczyk posiadający brytyjski paszport do ostatniej chwili nie wiedział, iż zginie. 

 

Starszego z braci aresztowano w czasie nalotu na jeden z domów w południowym Manchester. Młodszy zatrzymany został dziś na terenie Libii. Obaj będą przesłuchiwani przez brytyjską policję pod kątem relacji ich zmarłego brata z ISIS (Daesh). Śledczy poszukują informacji na temat ewentualnych współpracowników 22-latka. Stawiają pytanie dotyczące kto pomagał zamachowcy?

Wśród osób aresztowanych przez policję jest brat Salmana, który ma jeszcze siostrę o imieniu Jomana oraz młodszego brata. Ojciec zamachhowcy Ramadan Abedi udzielił wywiadu, w którym stwierdził, że jego syn jest niewinny. Wobec policyjnych ustaleń o tym, iż jego syn dostarczył bombę nie udzielił żadnych wyjaśnień, które mogłyby oczyścić 22-latka z oskarżenia o spowodowanie śmierci wielu osób. 

Tragiczny bilans zamachu to 22 osoby śmiertelne. Wśrod poszkodowanych są dwaj polscy obywatele. Małżeństwo mieszkające w York nie przeżyło wybuchu bomby. Ich niepełnoletnia córka objęta została pomocą brytyjskich służb socjalnych. Media na wyspach piszą o dramacie polskiej sieroty. Nastolatka ma jeszcze starszą siostrę. Wspólnie uczestniczyły w koncercie amerykańskiej gwiazdy muzyki pop. 

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

salman abedi manchester news

Na zdjęciu: Salman Ramadan Abedi (l.22). Zdjęcie wykonano kilka lat temu podczas zajęć w meczecie.

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Atak w Manchester: Rząd wysyła wojsko na ulice. Żołnierze staną przed Pałacem Buckingham

  uzbrojeni policjanci przed buckingham newsZamachowiec nie działał sam - twierdzi Amber Rudd, szefowa Home Office. W wyniku serii policyjnych nalotów na kilka nieruchomości w Manchester zatrzymano 3 podejrzane osoby. W jednym z domów na południu miasta znaleziono materiały wybuchowe, które zdetonowano podczas kontrolowanej eksplozji. Informacje zebrane podczas ostatnich dwóch dni wskazują, że sprawca ataku mógł mieć wsparcie innych osób. Na brytyjskie ulice wysłano żołnierzy. Jak dotąd zadysponowano ich kilkuset. Docelowo w pełnej gotowości pozostaje 3.800 mundurowych.

 

Nad Londynem krąży dziś policyjny helikopter. Wzmocniono policyjną ochronę przed siedzibą premiera. Służby mundurowe są też przed większością dworców kolejowych. Ulice stolicy tętnią życiem. Wśród osób, które mieszkają tu na stałe nie brakuje turystów. Jak co dzień przed Pałacem Buckingham gromadzą się przyjezdni, by podziwiać królewskich gwardzistów. Nie wykluczone, że już niedługo obok nich staną żołnierze.

O wsparciu armii poinformowano w ślad po nadzwyczajnym posiedzeniu sztabu kryzysowego Cobra. Równolegle premier poinformowała o podniesieniu stanu zagrożenia terrorystycznego do najwyższego. Oznacza to, że zakłada się, iż może dojść do kolejnego zamachu. Jak dotąd na ulice zadysponowano wsparcie dla policji w sile od 300 do 800 żołnierzy. Docelowo może ich tam trafić kilka razy więcej. W pełnej gotowości oczekuje aż 3.800 wojskowych.

Reakcja służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo w Wielkiej Brytanii jest przyjmowana z dużym zrozumieniem przez osoby przebywające w miejscach publicznych. Obecność policji w ruchliwych i popularnych miejscach nie jest niczym nowym. Dziś jednak zarówno policjantów jak i radiowozów jest zdecydowanie więcej niż przed zamachem w Manchester. Policyjne patrole zwiększone zostaną również w pobliżu zagranicznych placówek dyplomatycznych.

Polski konsulat w Manchester, tak jak inne polskie placówki w UK, opuściły flagi do połowy. To wyraz współczucia dla rodzin i bliskich osób zmarłych po zamachu w Manchester. Wśród osób rannych i hospitalizowanych po ataku, około 20 objętych jest stałą obserwacją. Ich stan określa się jako krytyczny, ale stabilny. Podczas wybuchu bomby rannych zostało 64 uczestników koncertu. Pozostałe odniosły obrażenia na skutek paniki po eksplozji ładunku przyniesionego przez Salmana Abdiego.

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

uzbrojeni policjanci przed buckingham news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Służby imigracyjne zhakowały mojego mejla, żeby dowiedzieć się o czym piszę do dziennikarzy

  zhakowano mojego mejla news- „Dowiedziałam się, że mam zhakowaną pocztę, Trzy razy dziennie logowano się i wylogowywano, podczas gdy ja nie miałam dostępu do komputera” - informuje Małgorzata, która od blisko roku przebywa na terenie ośrodka dla imigrantów w Yarl's Wood k.Bedford. Korespondencja wysyłana do osób bliskich oraz do dziennikarzy trafiła w ręce służb imigracyjnych. Czy to prawda oraz kto wydał takie polecenie? Odpowiedzi z Home Office, odmawiającego komentowania pojedynczych spraw, nie doczekał się Konsulat Generalny RP w Londynie. Ile jeszcze Polka trzymana będzie w zamknięciu i dlaczego procedury deportacyjne trwają tak długo?

O sprawie tej powstało już kilkanaście artykułów. W ciągu ostatnich 12 miesięcy losami Małgorzaty z Krakowa próbowaliśmy zainteresować Konsulat Generalny RP w Londynie. Z podjętej interwencji nie wiele wyszło. Władze ośrodka wciąż przetrzymują Polkę na terenie ośrodka Yarl's Wood k. Bedford. Złamała prawo, przywiozła małą ilość narkotyku do Wielkiej Brytanii, odsiedziała karę 4 tygodni pozbawienia wolności, po czym spędziła dodatkowe 10 dni w wiezieniu.

Przetrzymana w celi więzienia Małgorzata zgodziła się na to by podpisać dokument, który podsuwa się wszystkim emigrantom zamykanym w ośrodkach imigracyjnych. Diclaimer – ma za zadanie zabezpieczenie interesów strony brytyjskiej, tu służb imigracyjnych – Home Office przed ewentualnym procesem przed sądem o złe traktowanie. Obecnie Polka sukcesywnie odmawia podpisania dokumentu, za co spotyka ją wyjątkowo okrutny los. Używano wobec niej siły, odmawiano leków i głodzono.

Kilka dni temu okazało się, że przeglądano jej korespondencję elektroniczną. Listy do osób bliskich oraz do dziennikarzy zostały przetłumaczone z języka polskiego na angielski. Skąd o tym wiadomo? Otóż to bardzo proste. Fragmenty listów są cytowane, tak by udowodnić jej, że nie ma żadnej prywatności i strażnicy wiedzą o każdym jej ruchu. Tak przynajmniej wynika z relacji osadzonej. Home Office odmawia komentowania przypadków dotyczących indywidualnych osób.

Na 5 czerwca wyznaczono kolejną już rozprawę przed sądem, który zadecyduje o dalszym losie Małgorzaty. Rok spędzony w ośrodku w Yarl's Wood to szereg codziennych upokorzeń, nagłych rewizji w celi włącznie z osobistą kontrolą. Do tego liczne przesłuchania, a także poniżanie i to nawet przez lekarzy. Ginekolog, który bada kobiety w ośrodku – a jest ich tam osadzonych ok. 400 – zadaje wyjątkowo intymne pytania. Pyta np. o to kiedy miał miejsce ostatni stosunek?

W przypadku kobiet osadzonych w Yarl's Wood to pytanie zadawane jest w konkretnym celu. By dodatkowo je poniżyć. W ośrodku jedynymi mężczyznami są strażnicy z prywatnej firmy ochroniarskiej, którzy podczas przeszukań i rewizji nie zawsze wzywają do pomocy kobiecy personel. Te okoliczności opisaliśmy w art. pt.: „Polka trzymana siłą w ośrodku dla imigrantów jest poniżana i pomawiana o prostytucję ze strażnikami!”.

Osoby zamykane w ośrodkach dla nielegalnych imigrantów mają dostęp do Internetu. Jest on jednak limitowany czasowo. Do łączenia z siecią służą komputery ustawione w jednej z sal socjalnych. Po otwarciu przeglądarki spora część stron jest jednak zablokowana. Imigranci nie mają dostępu do wielu serwisów, w tym organizacji oferujących pomoc prawną - o czym pisaliśmy w art. pt. „Według Home Office organizacja Citizen Advice Bureau (CAB) to instytucja zakazana!”.

Adam Andrzejko

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

zhakowano mojego mejla news

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Atak w Manchester: Zamachowiec samobójca zabił 22 uczestników koncertu, raniąc przy tym 120 osób!

 salman abedi manchester newsSalman Abedi (l.22) jest według brytyjskich służb odpowiedzialny za przeprowadzenie poniedziałkowego zamachu w hali widowiskowej Manchester Arena. Urodzony w Manchester w rodzinie libijskich uchodźców, zamachowiec wspierający ISIS, zdetonował brudną bombę biorąc na cel rodziny z dziećmi. Ładunek eksplodował wśród osób wychodzących z koncertu popularnej amerykańskiej piosenkarki Ariane Grande. Po ataku zebrał się sztab kryzysowy Cobra, który wnioskował o podniesienie poziomu zagrożenia terrorystycznego na najwyższy - krytyczny.

 

W obecnej chwili na polecenie premier na ulice największych miast wysłano wojsko, które wspiera działania policji. Poziom zagrożenia terrorystycznego został podniesiony na najwyższy - krytyczny. Oznacza to, že pod uwagę bierze się możliwość wystąpienia kolejnego zamachu. W dniu wczorajszym zamknięto stację metra Victoria Station oraz część ulic w centrum Manchetser.  

Choć nie przeprowadzono jeszcze formalnej identyfikacji ciała zamachowcy, który zdetonował ładunek wybuchowy, rozrywając się przy tym na kawałki, opinia publiczna poznała wizerunek osoby odpowiedzialnej za poniedziałkowy atak. Przedstawiony na zdjęciu obok Salman Abedi urodził się w Manchester, w rodzinie pochodzącej z Libii, która uciekła przed reżimem Mu’ammara al-Kaddafi'ego.

22-latek dorastając wśród brytyjskiej młodzieży, ucząc się brytyjskich wartości w szkole, nie zawahał się przeprowadzić zamachu, którego skutkiem była śmierć 22 osób. Detonacja ładunku wybuchowego, wypełnionego stalowymi kulami z łożysk, nastąpił w pobliżu kas biletowych hali widowiskowej Manchester Arena. Według służb bezpieczeństwa sprawca zamachu przyjechał do miasta pociągiem relacji Londyn – Manchester.

Początek wydarzeń miał miejsce w poniedziałek ok. godz. 22.30. Widzowie zebrani w hali Manchester Arena kierowali się właśnie do wyjść z obiektu. Odgłos wybuchu spowodował panikę wśród setek młodych osób. Służby, które przystąpiły do akcji ratunkowej jeszcze tego samego dnia poinformowały, że wśród ofiar śmiertelnych są dzieci. Jak dotąd najmłodszą zidentyfikowaną ofiarą jest 8-letnia Saffie Rose Roussos. Śmiertelne obrażenia odniosła też 16-letnia Georgina Callander.

W dalszym ciągu wiele osób przebywa w szpitalach, gdzie po heroicznej akcji ratunkowej są już pod stałą opieką lekarską. Wśród rannych jest co najmniej jeden Polak, o którym wiedzą już polskie służby. Po koncercie w Internecie pojawił się apel polskiej nastolatki, która szuka kontaktu z rodzicami. Za zaginionych uważani są w dalszym ciągu Angelika i Marcin Klis z York, którzy przybyli do Manchester w związku z koncertem amerykańskiej gwiazdy.

Aktualizacja (24.05.2017): Angelika (l.42) i Marcin Klis (l.40) z York - zmarli podczas ataku terrorystycznego w Manchester. Informację potwierdza brytyjska policja.

newsman

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

salman abedi manchester news

Na zdjęciu: Salman Ramadan Abedi (l.22). Zdjęcie wykonano kilka lat temu podczas zajęć w meczecie.

salman abedi manchester news3

Na zdjęciu: 8-letnia Saffie Rose Roussos

salman abedi manchester news4

Na zdjęciu: 16-letnia Georgina Callander

salman abedi manchester news5

Na zdjęciu: Angelika i Marcin Klis z York, polskie małżeństwo zaginione po poniedziałkowym koncercie.

salman abedi manchester news6

Na zdjęciu: Olivia Campbell (l.15) zidentyfikowana wśród osób zmarlych po zamachu w Manchester.

salman abedi manchester news7

Na zdjęciu: Alison Howe (l.45) oraz Lisa Lees (l.43) z Oldham - zmarły na skutek obrażeń odniesionych w zamachu.

salman abedi manchester news8

Na zdjęciu: Kelly Brewster (l.32) z Sheffield, zmarła zasłaniając własnym ciałem siostrzenicę, po którą przybyła po zakończonym koncercie.

salman abedi manchester news9

Na zdjęciu: John Atkinson (l.28) z Bury, zmarł podczas ataku terrorystycznego w Manchester.

JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT JW_DISQUS_ADD_A_COMMENT

Osoby Zaginione

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Stracił pracę, mieszkanie, trafił na ulicę - rodzina poszukuje Karola Oleszczuka z Londynu

Karol Oleszczuk do Wielkiej Brytanii przyjechał z Siedlec. Od jakiegoś czasu mieszkał i pracował w Londynie. Odkąd pracodawca przestał wypłacać mu...

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

Zaginął 6 lat temu w Szkocji. Rodzina nie traci nadziei, że Adam się w końcu odnajdzie!

22-letni Adam Krzyszpin zaginął w styczniu 2010 roku. Pomimo podjętych wówczas poszukiwań jego losy są do dzisiaj nieznane. Zaniepokojona rodzina nie...

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Zakończono poszukiwania 62-letniej turystki z Polski

Poszukiwania zaginionej Ireny Wawszczak trwały 10 dni. W akcji przeczesania terenu gdzie ostatni raz ją widziano udział wziął policyjny helikopter i pies...